Cień – ważna część Ciebie

Chciałam Wam dzisiaj zwrócić uwagę na to, w jaki sposób można się pozbyć pewnej części złości i smutku, który tkwi w większości z nas.
Daj sobie na chwilę spokój z huśtawką, jaką Ci zgotowała Twoja uzależniona bliska osoba, nie myśl przez chwilę o tym jaki on jest i co możesz zrobić by mu się poprawiło i zajmij się przez chwilę rozważani em na swój własny temat.

Każdy z nas jako osoba ma wiele twarzy. Kiedyś tam pisałam o maskach, jeżeli Cię to interesuje, możesz odszukać ten wpis, w końcu nie było to aż tak dawno. Ale nawet jeżeli zrezygnujesz ze wszystkich masek i staniesz przed światem w prawdzie, gdy się dobrze przyjrzysz dostrzeżesz pewne role, w jakich występujesz. To są zewnętrzne przejawy różnych części Twojej osoby.

Niektóre nasze zachowania wydają się dziecinne. To przejaw wewnętrznego dziecka. Kiedy indziej karzemy siebie i obwiniamy. To jest przejaw działania wewnętrznego niezbyt fajnego rodzica. Czasami działamy w pełni racjonalnie i rzeczowo – to jest nasz wewnętrzny dorosły.

Tych części jest o wiele więcej. Jest część kobieca i męska, jest część radosna i część smutna, a także ta przerażona i ta odważna.

Każda postępuje nieco inaczej i wyraźnie można zauważyć, kiedy która z nich dominuje. Dobrze jest, jeżeli każdej z nich pozwalamy żyć i dbamy o zdrową równowagę między nimi. Nawet ten nieszczęsny rodzic, który się w nas odzywa i czasem nas tłamsi jest częścią nas, przykrą i hamującą, lecz czasami nawet i on może uratować nam życie.

Czasami los układa się tak, że którąś z tych części całkowicie zaniedbujemy. Odcinamy się od niej i nie chcemy jej znać. Najczęściej dzieje się to w dzieciństwie, kiedy okazuje się, że rodzice czegoś w nas nie akceptują i wtedy my sami, utożsamiając się z ich zdaniem, odcinamy się od tej części.

Nieraz jest to część męska u kobiet i kobieca u mężczyzn. Może to być też część, która wyraża złość. Albo ta, która pozwala sobie na trochę luzu i nie sprząta zbyt dokładnie. Albo ta, która chce łazić po drzewach i robić co jej się spodoba, zamiast robić tego, co wypada.

O odciętej w ten sposób części po jakimś czasie zapominamy. Nie chcemy jej znać. Jednak wówczas nasza niekompletność domaga się uzupełnienia.
Jak się to przejawia? Otóż ta część lub cecha, której odmawiamy racji bytu w nas, zaczyna nas okropnie drażnić u innych. To nie jest magia. To się nazywa projekcja. Nie możemy znieść, że ktoś sobie pozwala na coś, na co my sobie nie pozwalamy do tego stopnia, że odcinamy kawałek siebie.
Zauważ, że chodzą po świecie osoby, które niby nic Ci osobiście nie zrobiły, a jednak Cię wkurzają potwornie. To właśnie one są projekcją Twojego Cienia.

Możesz się przyjrzeć i zauważyć, że ta osoba nie zrobiła Ci nic złego, ba, nawet może jest i sympatyczna. Możesz zastanowić się, co ona takiego ma, co Cię drażni. Możlesz spróbować na trochę poobcować z tą cechą i pomyśleć, co by było, gdybyś i Ty pozwoliła sobie na jej obecność.

Nieraz udaje się zintegrować utracone części siebie. Nieraz udaje się z nimi dogadać. Nieraz nie ma w nich nic złego, co najwyżej dużo żalu, że przez tak długi czas pozostawały zaniedbane. Odzyskaj je. Daj im jakąś przestrzeń. Zobaczysz jakie to leczące. I dla Ciebie – stajesz się bardziej sobą, i dla otoczenia, bo pewni ludzie przestaną Cię irracjonalnie wkurzać.

No dobra, a teraz możesz wrócić do rzeczywistości i żyć dalej z odrobinę mniejszym ciężarem na duszy.

Mam nadzieję, że wkrótce naprawdę go odczujesz.
Pozdrawiam Każdą i Każdego z Was bardzo serdecznie,
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *