Czemu terapia mojego męża jest nieskuteczna?

Mąż chodzi na terapie AA od 10 miesięcy. I terapia nie działa, jego picie jest takie samo, jak wcześniej, kiedy próbował sam. To znaczy, czasami dochodzi do 3 tygodni niepicia, a zazwyczaj jest to parę dni. Dlaczego?

Przede wszystkim, niewłaściwa osoba zadaje pytanie niewłaściwej osobie. Jeżeli ktokolwiek zna odpowiedź na to pytanie, to prawdopodobnie jest to Twój mąż. Dlaczego więc pytasz mnie? I dlaczego Ciebie bardziej niż jego interesuje skuteczność terapii Twojego męża? Czemu to nie on zadaje to pytanie?
Nie gniewaj się na mnie, bardzo chętnie odpowiedziałabym na Twoje pytanie, ale jeżeli to zrobię, będę co najwyżej snuć teorie i przypuszczenia, które z rzeczywistością mogą nie mieć nic wspólnego.
Nie wiem, jakie doświadczenia ma Twój mąż, jaką historię, ani co sobie myśli.
Mam więc dla Ciebie propozycję, skieruj to pytanie do swojego męża. Jeżeli obawiasz się, że go zniechęcisz tym sposobem do dalszego uczestnictwa w mitingach, możesz zapytać w jaki sposób chciałby żeby mu pomóc zachowywać abstynencję. Rozumiesz, w pozytywny sposób, bez pretensji czy załamywania rąk.

To prawda, że terapia uzależnienia nieraz trwa długo, a dobre skutki nie przychodzą od razu. Ale abstynencja jest jednym z podstawowych warunków, by cokolwiek się działo. Alkoholizm to choroba duszy i głowy. Żeby w głowie zaczęło się odkręcać i naprostowywać, trzeba zachowywać abstynencję i „na żywca” stawać wobec przeciwności losu, niemiłych uczuć i pustki. Jeżeli Twój mąż nie zachowuje abstynencji, prawdopodobnie leczenie nie postępuje. Dlatego też nic się nie zmienia. Ale to do niego pytanie dlaczego nie zachowuje abstynencji, jak również do niego należy zadanie, by wymyślić, co zrobić, by tę abstynencję zachować – przynajmniej przez dłuższy czas na początku. Przynależność do wspólnoty AA ma być właśnie pomocą przy zachowaniu abstynencji. Ale może to nie wystarczy? Wielu alkoholików musi przejść przez okres terapii zamkniętej, żeby zacząć prawdziwą abstynencję i trochę się do tego stanu przyzwyczaić. A innym najlepiej służy, jeżeli mają sponsora, do którego się kontaktują w sytuacjach kryzysowych. A może Twojemu mężowi potrzebna jest terapia prowadzona przez specjalistę uzależnień? Bo dobra terapia prowadzona przez fachowca daje duże prawdopodobieństwo wyleczenia. Jak każdą chorobę, trzeba to umieć leczyć. A więc – pogadaj ze swoim mężem. I pozwól mu przejąć odpowiedzialność za to, co się z nim stanie, nie rób wszystkiego za niego i nie myśl za niego – to bardzo pomocna postawa przyczyniająca się do zdrowienia.

Pozdrawiam serdecznie,
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *