Czy wiesz co zrobić w sytuacji pobicia przez domownika?

W Polsce ochrona przed przemocą działa słabiej niż w Anglii, ale istnieje. Mimo to, z różnych powodów mało kto decyduje się zrobić cokolwiek, by sobie z przemocą w domu skutecznie radzić. Na ogół po prostu nie wiemy dokąd pójść, komu powiedzieć, kogo prosić o pomoc i co w ogóle z tym zrobić. Po pierwsze, to krępujące, po drugie, masz dość stresów, żeby jeszcze sobie dodatkowo dokładać, po trzecie, boisz się, jak zareaguje ten, kto użył siły…

Może to skomplikowane? Może kosztuje? A może w sumie nic takiego się nie stało, bo to pierwszy raz i człowiek się zdenerwował?

Co konkretnie należy zrobić?

Idź do najbliższego posterunku policji i złóż ustne zawiadomienie o przestępstwie. Dopilnuj, żeby policjant spisał protokół, nie notatkę.

Jeżeli masz na sobie ślady pobicia (zadrapania, zaczerwienienia) zażądaj na policji udokumentowania tego w postaci oględzin, wykonania zdjęć i opisu obrażeń w protokole.

Jeżeli później, po 2-3 dniach ślady staną się bardziej widoczne (siniaki), idź ponownie na policję i zażądaj ponownego opisu.

Co zrobi policja:

Policja ma obowiązek przyjąć ustne zawiadomienie o przestępstwie od osoby poszkodowanej i spisać w postaci protokołu, przesłuchać tę osobę w charakterze świadka, spisać protokół oględzin obrażeń i je udokumentować, przedstawić sprawcy zarzut popełnienia przestępstwa – przemocy domowej. Protokół obrażeń jest kierowany do biegłego sądowego, który go opisuje, co jest ważnym dowodem w sprawie. Następnie policja składa wniosek do prokuratury o zastosowanie wobec sprawcy środków przymusu, takich jak nakaz opuszczenia mieszkania, zakazu kontaktowania się, może też wystąpić do sądu o aresztowanie.

Ma to na celu zapewnienie Tobie i innym domownikom bezpieczeństwa.

Warto wiedzieć co robić w takiej sytuacji, bo to, jak się zachowasz w razie pierwszego razu jest bardzo ważne. Jeżeli teraz nie zareagujesz i nie pokażesz, że granica tolerancji została przekroczona, prawdopodobnie na tym się nie skończy. To znaczy, im dłużej pozwalasz na to, by ktoś Cię traktował źle, tym trudniej będzie mu przestać Cię tak traktować.

Wiele kobiet uważa, że jeden raz to już jest za dużo. Ja też. Ale czasem są sytuacje, w których mimo wszystko daje się szansę, choćby jedną. Jeżeli na przykład jesteś materialnie zależna od tej osoby, albo masz z nią dzieci, może Ci być trudno stawiać granice tak sztywno, nawet gdyby to mogło być dla Ciebie lepsze. Jednak nawet w takiej sytuacji lepiej jest pokazać, że to była granica nieprzekraczalna, potrafisz się bronić i że przekroczenie tej granicy ma swoje konsekwencje.

Macie jakieś doświadczenia z policją, która przychodzi z pomocą?  Słyszałam, że w Anglii nie bawią się w protokoły, tylko delikwent natychmiast jest „pobierany” z miejsca zamieszkania i dostaje zakaz zbliżania się. A u nas?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *