Jak poradzić sobie ze współuzależnieniem? – 3 kroki na start

źródło: www.freepik.com

Witajcie!

Pozwólcie, że zaproponuję dziś 3 proste kroki (choć wcale nie znaczy, że bardzo łatwe) jako zadanie na najbliższy weekend dla każdego, kto potrzebuje ruszyć z miejsca.

Moja propozycja skierowana jest do osób, które czują, że utknęły w życiowym chaosie, dały się wciągnąć w wir czyjejś choroby wynikającej z nałogu i nie mogą znaleźć wyjścia z tego, co ja nazywam „zaklętym kręgiem współuzależnienia„.

„Witam serdecznie. Jestem osobą współuzależnioną, chyba całe życie. Najpierw ojciec potem mąż. Od prawie 3 miesięcy chodzę na terapię. Chciałabym odbudować swoje Ja. chciałabym wzmocnić siebie. Terapię mam tylko godzinę tygodniowo. Nie mogę pozwolić czasowo na więcej z powodu braku czasu. Pomocy zaczęłam szukać w internecie i znalazłam Pani stronę. Proszę o instrukcję, bodźce w których zacznę odnajdywać siebie. Szanować siebie, kochać siebie bez wyrzutów że coś zaniedbuję. Piszę może trochę chaotycznie, ale trzymam dziecko na kolanach, mojego 3 letniego synka. Muszę pozbierać się w swoim życiu.”

To właściwie jest sytuacja, o której kiedyś słyszałam wielokrotnie i która zainspirowała mnie kilka lat temu do założenia tej strony i rozpoczęcia mojej działalności. Wiele razy od wielu osób słyszałam podobne słowa. Bardzo mnie złościło, że tak się dzieje, że dobre, odpowiedzialne, troskliwe kobiety dostają po głowie za swoją dobroć. Rezygnują ze swoich potrzeb, zainteresowań, kontaktów z ludźmi, ambicji, wygody, prestiżu… Tracą czas, siłę, nieraz wszystkie zarobione pieniądze. Grrrr! To bardzo niesprawiedliwe, że ktoś, kto jest uzależniony i nic z tym nie robi, dyktuje osobie zdrowej, jak ma żyć. Z czego ma zrezygnować. Nie wydaje się Wam, że taki ktoś po prostu pozwala sobie na przemoc?

Tak, uzależnienie jest chorobą i osoba chora nie ma na to wpływu. Jednak jeżeli ktoś jest chory, nie chce się leczyć i oczekuje, że bliska osoba całkowicie się dla niego poświęci, a on nie będzie się w żaden sposób starał, żeby jej też było trochę w życiu dobrze, no to moim zdaniem również jest to przemoc. A przemoc nie jest fair.

Niestety bardzo często na tym polega rola najważniejszego członka rodziny osoby uzależnionej. Najczęściej jest to żona, partnerka, czasem córka, matka… Znacznie rzadziej mąż czy syn. Osoba ta powoli zostaje wmanewrowana w sytuację, w której jest wykorzystywana, a jednocześnie pozbawiona ochrony.

Najczęściej otwiera się oczy wtedy, gdy drzwi za plecami są szczelnie już pozamykane, mosty popalone i ogólnie wszystko pozamiatane. Co więcej, ktoś założył w drzwiach dodatkową uszczelkę w postaci dręczącej myśli, że „już jest za późno na zmiany i nie warto nic robić”.

Dotąd jedynie gdzieś z tyłu głowy pozostawało nieokreślone, mętne przeczucie, że właściwie coś jest nie tak, jak powinno być. Nagle zauważasz, że bardzo wiele jest zupełnie nie tak. Tylko jak to zmienić, skoro na nic nie ma czasu, siły i nie sposób pozbierać myśli?

Tak właśnie mniej więcej wygląda zaklęty krąg współuzależnienia

Teraz moja propozycja. Zrób te 3 rzeczy w najbliższy weekend, aby dać sobie szansę na ruszenie z miejsca. Potrzebujesz na to ok. 1,5 godziny w kilku kawałkach.

1. Zwolnij i zrób porządek w głowie. Na początku weekendu, może w piątek. Weź kartkę papieru, usiądź i zapisz wszystko, co masz do zrobienia i kiedy. Może uda się poprzesuwać na po weekendzie? Zaplanuj sobie około pół godziny dla siebie każdego dnia w sobotę i niedzielę, albo godzinę w jeden z tych dni. Zapisz też pytania, które najbardziej Cię nurtują. Dzięki temu nie będziesz musiała trzymać tego cały czas w głowie. 

2. Przypomnij sobie, jaki masz kapitał. Możesz o tym sobie przypominać przez cały weekend, gdy tylko sobie przypomnisz, że masz sobie przypomnieć. Jakie masz dobre wspomnienia? Z jakimi dobrymi, wartościowymi ludźmi miałaś lub masz kontakt? Kogo kochasz? Kto Ciebie kocha/kochał? Od kogo się dobrych rzeczy uczyłaś? W jakim dobrym miejscu byłaś? Co widziałaś pięknego? Co umiesz? Jakie masz dobre cechy? Co masz w sobie ładnego? Co w sobie lubisz? Co dobrego o sobie słyszałaś? Co masz ładnego na sobie? Co posiadasz? Jakie masz lub miewałaś marzenia? Co kochasz robić? Za co możesz być wdzięczna światu, innym ludziom? To mogą być nawet drobne, pozornie śmieszne rzeczy, wszystkie są ważne. Jeśli masz chęć i czas, możesz je zapisywać.

3. Zrób coś dobrego dla siebie. Poświęć godzinę w ciągu weekendu na zrobienie czegoś, co jest tylko dla Ciebie i co Cię ożywia, wzbogaca, unosi, inspiruje. Może to być godzina jednego dnia lub po pół godziny każdego dnia. Nie polecam leżenia przed tv, biernego przeglądania fb, kolorowych pisemek i innych zajęć, które odcinają Cię od Ciebie samej, ani kontaktu z ludźmi, którzy więcej biorą, niż dają. Dobry jest za to ruch, przyroda, kontakt z kosmosem, dziećmi, sztuką lub z własnym ciałem. Wybierz jakąś jedną rzecz, zaplanuj i zrób.

No i to by było na tyle. Taki weekend przybliży Cię do siebie. Poczujesz, ile naprawdę jesteś warta, że nie jest wcale za późno. Być może zrozumiesz, że siła, której tak bardzo potrzebujesz żeby lepiej żyć, jest w Tobie, tylko zamknięta gdzieś głęboko, bo nawet nie pamiętasz, że ją masz… Być może zauważysz, że oto wygospodarowałaś aż 1,5 godziny czasu dla siebie w ciągu zaledwie dwóch dni z kawałkiem? Podejmujesz wyzwanie? Jeśli tak, skomentuj!

A to dopiero mała próbka tego, co możesz. Jak się wydostać z zaklętego kręgu na dobre? Jak poradzić sobie ze współuzależnieniem? O tym możesz przeczytać w moim e-booku pod oczywistym tytułem „Wyjdź z zaklętego kręgukliknij tutaj, aby wziąć udział w promocji do 17 maja 2015 r.>>. Jeszcze w ten weekend (do 17 maja 2015 r.) trwa promocja cenowa z okazji ostatnich chłodnych dni wiosny, „Zimnej Zośki” i „Ogrodników”. To naprawdę niezły czas na zdobycie wiedzy. Jednocześnie, kupując ten e-book, lub którekolwiek z moich produktów, przyczyniasz się do rozwoju tej strony i jej zawartości, która na razie jest znacznie skromniejsza, niż mogłaby być. Ale ponieważ energia w przyrodzie musi krążyć, ważne jest, by wokół tej strony zaczęła krążyć intensywniej. Ja swoją energię puściłam już w obieg, teraz Twoja kolej >>.

To także od Ciebie zależy, czy otrzymasz kolejne porady, wskazówki, inspiracje i pomysły na pracę nad swoim pięknym przyszłym życiem.

Pozdrawiam Was wszystkie i wszystkich jak zwykle bardzo serdecznie,

Justyna Jannasz

 

 

 

8 komentarzy so far.

  1. Po czterech latach terapii wiem, że można wyjść z tego zaklętego kręgu.Trzeba tylko mocno chcieć.Jedyne czego teraz sie boję, to wrócić w utarte koleiny współuzależnienia.Brrrr
    Pozdrawiam

  2. Aneta pisze:

    Witam
    Od 3 miesięcy dzięki Tobie Justynko zaczynam żyć. Wiedziałam, ze jest zle, ale nie potrafiłam ruszyć z miejsca. Ciągle tkwiłam w tym kręgu załamana, zamknięta i nieszczęśliwa. Teraz jest łatwiej, jestem radosna i silniejsza. Czy cos sie zmienilo w domu? Tak, nie ma awantur, chociaz maz nadaj pije. Ja staram sie nie pilnowac go, nie kontrolowac, obwachiwac i nie wylewam alkoholu. Zrobilam porządek w swojej glowie i caly czas sprzatam. Bardzo pomogłaś mi spojrzeć na to wszystko inaczej. Teraz jestem radosna, uvzę sie na nowo cieszyć dziećmi, spedzam z nimi duzo czasu, a dla męża jestem miła. Na początku mojej „przemiany” mąż jeszcze probowal wszczynac awantury, ale sie poddal i sam stwierdzil, ze jakos inaczej sie zachowuje. To działa. Zbieram siły i myśli. Myslę osobie, nie o mężu. Nie będę traciła czasu dla kogoś , kto nie ma czasu dla nas. Mąż jest chory i jeśli nie podejmie leczenia to rozstanie bedzie nieuniknione. Narazie niech obserwuje, a potem niech załuje . Pozdrawiam bardzo serdecznie idziekuje.

  3. Alkoholicy bardzo często obwiniają terapetów swoich żon o to, że podburzają te nieszczęsne żony do rozwodu. Prawda jest taka, że kobietki po prostu dojrzewają do takich decyzji. Ja rozwiodłam sie rok temu, ale wciąż dawałam szanse swojemu alkoholikowi. W minioną sobotę coś we mnie pękłoi klamka zapadła. Zapowiedziałam, że jak się nachleje, to żeganamy się. Dziś zadzwonił jego szef , że od dwóch dni śpi pijany do nieprzytomności.Trochę się poużeram, ale on już nie ma domu. Dodam że wyjechaliśmy za granicę i byłam na jego całkowitym utrzymaniu i na dodatek nie znam języka-na szczęscie znalazłam pracę:-).
    Wsparcie jest mi niezwykle potrzebne 🙂

    • Justyna_Jannasz pisze:

      Posyłam Ci zatem mnóstwo pozytywnej energii! Słyszałaś pewnie o „twardej miłości”, która polega na odcięciu się od pomagania alkoholikowi. To właśnie coś takiego, co postanowiłaś zrobić. Często jest to początek lepszego życia dla każdego w rodzinie, nawet jeżeli na początku jest trudno. Dawanie kolejnych szans, z których ktoś nie korzysta, robi się w pewnym momencie bez sensu…

  4. Netek24 pisze:

    Witam.
    Stawiam pierwsze kroki zeby wyrwac sie z tego diabelskiego kręgu.Bardzo się cieszę,że trafiłam na te stronke.Wsparcia nigdy za wiele.
    Pozdrawiam

  5. Karolka pisze:

    Trafiłam na stronę o. JUSTYNY wczoraj. Siedzę i czytam wszystkie artykuły z zapartym tchem. Wybiera we mnie jakaś siła i nadzieja… że odzyskał siebie i swoje życie… radość… łzy same ciekna po policzkach. Myślę ze się teraz oczyszczam. Będzie dobrze. Chce sie uwolnić się z opetania przez męża-hazardziste,Który kocha tylko moją zdolność kredytową. Zaczynam trudną i ciężka drogę, ale cel świeci jasno. Ten cel to Ja i moje Dzieci. Karolka

    • Justyna_Jannasz pisze:

      Karolka, najgorzej jest zanim łuski z oczu opadną. Gdy rozumiesz co się działo, zaczyna być dużo łatwiej.
      Mimo powracającej goryczy, żalu za tym, co się nie udało i smutku, warto odzyskać SIEBIE i swoje życie!
      Nieustającej pogody ducha i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
      Justyna

  6. Karolina pisze:

    Trafiłam na stronę p. JUSTYNY wczoraj. Siedzę i czytam wszystkie artykuły z zapartym tchem. Wybiera we mnie jakaś siła i nadzieja… że odzyskał siebie i swoje życie… radość… łzy same ciekna po policzkach. Myślę ze się teraz oczyszczam. Będzie dobrze. Chce sie uwolnić się z opetania przez męża-hazardziste,Który kocha tylko moją zdolność kredytową. Zaczynam trudną i ciężka drogę, ale cel świeci jasno. Ten cel to Ja i moje Dzieci. Karolka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *