Jak rozmawiać?

Witajcie,

Obserwowanie postępującego uzależnienia bliskiej osoby bywa bardzo frustrujące i marzymy o chwili, gdy coś w jej myśleniu drgnie, gdy weźmie się za siebie.

Kiedy wreszcie nadchodzi ten moment, okazuje się, że wcale nie jest on taki szczęśliwy. Tyle czasu tkwiłyśmy w tych samych koleinach współuzależnienia, tyle się przyzwyczajałyśmy do wyłącznie czarnych myśli, do potępiania, do martwienia się, do smutku, że jesteśmy całkiem zagubione. Jak rozmawiać z osobą, z którą przez tyle czasu nie dało się rozmawiać na poważnie? Jak traktować kogoś, kto w każdej chwili może zrezygnować z decyzji o leczeniu?

Jestem córką osoby uzależnionej, a konkretnie mamy. Zgodziła się już na leczenie, ale co dalej? Jak mam się do niej odnosić, jak mam z nią rozmawiać?

Myślę, że ponieważ alkoholizm zaburza układy w całej rodzinie, każdy z jej członków może przyczynić się do powrotu do normalności w taki sposób, że zacznie pracować nad sobą. Jeżeli życie każdego z Was zbliży się chociaż trochę do szczęśliwej harmonii, każdemu z Was będzie lepiej. To jest właśnie to, co dalej.

Jak rozmawiać? Jak zwykle – językiem serca. Warto mówić szczerze o swoich uczuciach i o zdarzeniach, przy których czujemy to, czy tamto. To są okazje, gdy uczymy się rozpoznawać uczucia i nazywać je.

To proste. Co nie znaczy, że szczególnie łatwe.
Jeżeli nie wiesz, jak rozmawiać o uczuciach, sprawdź najpierw jakie uczucia są Ci znane. Możesz posłużyć się na przykład moją listą uczuć.

Pozdrawiam ciepło wszystkie Mamy, które postanowiły wziąć swoje życie w swoje ręce, wydobyć się z dna i żyć lepiej, a także wszystkie Córki, które są dla swoich Mam prawdziwym światełkiem, nie gasnącym w ciemnym tunelu życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *