Kochaj swoje ciało!

Witajcie!
Dziś trzeci dzień konferencji „Love your life Summit”, a dzisiejszym tematem wiodącym jest zdrowie, piękno i troska o ciało.

Dzisiaj Marci Shimoff rozmawia z Mariel Hemingway, tak tak, nazwisko nieprzypadkowe, gdyż Mariel jest wnuczką Ernesta Hemingwaya. To cudowna kobieta, której wcale nie wystarczyło bycie wnuczką sławnego pisarza, lecz od młodych lat zaczęła zdobywać sławę na własną rękę. Oprócz błyskotliwej kariery zawodowej ma udane życie prywatne, dwie córki, dom, rajski ogród i mnóstwo czasu na twórczość, którego absolutnie nie marnuje… Brzmi jak bajka? Mariel jest orędowniczką holistycznego podejścia do życia, zwolenniczką jogi i zdrowego jedzenia. Mówi, że przez wiele lat była ustawiona wyłącznie na przetrwanie, jej życie wcale nie zawsze było kolorowe, bo choć jej rodzina była niezwykła i świetna, było w niej także mnóstwo dysfunkcji i chaosu – jak w wielu domach. Uważa, że podstawą udanego życia jest zdrowe jedzenie, ruch (taka forma, która Ci sprawia przyjemność), oraz śmiech. Rozśmieszaj się, szukaj okazji. Śmiech zmienia ludzi na lepsze, leczy i odmładza. Mówi, że warto znaleźć lub stworzyć święte miejsce, które sprawia, że robi Ci się wesoło, że czujesz się u siebie, czujesz szczęście, spokój i bezpieczeństwo. Zachęca do wprowadzania zmian poprzez zmianę drobnych rzeczy, codziennych rytuałów. Zacznij od zmiany tego, co jesz na śniadanie, daj sobie 3 tygodnie na przyzwyczajenie się, a już dzięki temu będziesz zdrowsza.

Drugi wywiad – z Geenen Roth, autorką wielu książek, między innymi książki „Women, food and God”, zeszłorocznego absolutnego bestsellera w USA. Dla niej jedzenie, dostatek i miłość wynikają z wnętrza
Przez wiele lat wierzyła, że jeśli tylko weźmie się w karby, jeżeli zapanuje nad sobą i tym jak je, będzie szczęśliwa. A tymczasem ciągle tyła i tyła. Miała też okresy niejedzenia i zamęczania się ćwiczeniami, po których przybierała na wadze jeszcze bardziej. Nienawidziła się z całego serca.
Współczesna psychologia widzi w zaburzeniach jedzenia podobne mechanizmy, jakie występują przy uzależnieniach.
Co zrobiła Geenen? Osiągnęła swoje dno. Wtedy przeczytała książkę o tym, że to, co się robi z jedzeniem wyraża to, co człowiek nosi w sobie i nie chce wyrazić w żaden inny sposób. Postanowiła więc zaufać sobie, uwierzyć, że jedzenie może być wyrazem zdrowego instynktu, jeść to, co jest ciału potrzebne, tyle, ile jest potrzebne. Nauczyła się słuchać swojego ciała – co jest potrzebą odżywienia, a co jest załatwianiem innych rzeczy poprzez jedzenie. Zaczęła patrzeć na siebie jak naukowiec. Zadawać sobie pytanie, jeżeli chcę jeść gdy nie jestem głodna, co innego mi jest potrzebne? Budować swoją relację z jedzeniem. To zupełnie coś innego niż chęć „pozbycia się nadwagi”.

Niesamowite przykłady kobiet, które przepracowały swoje ograniczenia, zmieniły swoje życie i które są naprawdę szczęśliwe. Warto na nie spojrzeć i uczyć się od nich. To nie teoria. To są żywe przykłady, które możesz naśladować.

Coraz bardziej podobają mi się te wywiady. Zajrzyj do nich, choćby po to, żeby zobaczyć, jak wyglądają kobiety, które były bardzo nieszczęśliwe, a teraz są bardzo szczęśliwe, dzięki celowej pracy nad zmianą swojego życia.

Czekam na jutrzejszą porcję, chętnie się z Tobą podzielę skrótem.

Pięknego dnia!
Justyna

PS. Myślisz, że Tobie nie może się udać zmiana życia na lepsze? Że nie możesz być szczęśliwa? Napisz w komentarzu co o tym myślisz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *