Koniec przyzwolenia na kary cielesne

Witajcie,
1 sierpnia weszła w życie dość szeroko komentowana nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, uchwalona przez Sejm w maju.

W momencie jej zatwierdzenia sporo mówiło się o jednym z jej postanowień, tym dotyczącym możliwości interwencji pracowników socjalnych w przypadku rodzin, które się ze swej roli rażąco nie potrafią wywiązać. Ten kontrowersyjny zapis został w ostatecznej wersji doprecyzowany i ograniczony wyłącznie do sytuacji wystąpienia ewidentnej przemocy. Z ostatecznej wersji został też usunięty zapis dotyczący stosowania przemocy psychicznej, ponieważ został uznany za zbyt niejednoznaczny.

Reszta przeszła no i w środku wakacji niepostrzeżenie weszła w życie. Moim zdaniem, to ogromny sukces ludzi, którzy rozumieją „o co w tym wszystkim chodzi” i wiedzą, że całe zło tego świata, to wieczne „człowiek człowiekowi wilkiem”, bierze się właśnie z nieodpowiedniego traktowania dzieci.
Stosowanie przemocy uczy dziecko pogardy dla człowieka. Pokazuje w bardzo bezpośredni sposób, że można nie mieć dla drugiej osoby, nawet bliskiej, żadnego szacunku – wystarczy że jest mniejsza i nie potrafi się bronić.
Stosowanie przemocy uczy dziecko nienawiści. Z krzywdzonych dzieci często wyrastają oprawcy. Oprawca w dorosłym życiu odgrywa się za doznane w dzieciństwie krzywdy na słabszych od niego, a czasem wręcz na całym świecie.
Stosowanie przemocy uczy dziecko poczucia gorszości. Wbija w poczucie wstydu, z którego bardzo trudno mu się wyrwać. Dzieci są egocentryczne i nielogiczne. Wierzą, że dorośli są mądrzy i zawsze wiedzą co robią. To, co się im przydarza biorą do siebie. Nie rozumieją, że ktoś je może bić dlatego, że ma zły humor. Wierzą, że zasłużyły na takie traktowanie. Z krzywdzonych dzieci często wyrastają ofiary i nieudacznicy.

Dlatego też ta ustawa to, moim zdaniem, skok cywilizacyjny. Mamy dzięki niej szansę, że nasze społeczeństwo będzie ogólnie lepsze. O taką ustawę i takie społeczeństwo apelowała cytowana przeze mnie już nieraz Alice Miller, która niestety zmarła w tym roku, w połowie kwietnia. Czyli uchwalenia tej ustawy w Polsce nie doczekała, a szkoda wielka, bo badaniom nad przemocą wobec dzieci i jej skutkami poświęciła znaczną część życia. Przypomnę może tylko, że między innymi przeprowadziła wnikliwe badania życiorysów i biografii największych oprawców naszych w miarę współczesnych czasów, takich jak Hitler, Stalin, Mao, Ceauşescu, Hussein i paru innych, i z jej badań wynika, że wszyscy oni byli porządnie maltretowani w dzieciństwie oraz że do końca życia dobrze o tym pamiętali. Badała też biografie innych znanych ludzi, artystów i psychiatrów, zwracając uwagę na to, jakim czarnym cieniem kładzie się opresja doznana w dzieciństwie na całym życiu, postrzeganiu świata i sposobie myślenia człowieka.

Naprawdę, szkoda że nie doczekała wprowadzenia tej ustawy w Polsce. Dobrze, że miała okazję cieszyć się z podobnego ustawodawstwa w innych krajach.

Jeśli ktoś chce się bić to niech się wybierze na zajęcia z Krav Maga albo kickboxing – przynajmniej zmierzy się z kimś równym sobie i również zainteresowanym biciem, a nie z pięć razy mniejszą, bezbronną istotą.
O Krav Maga – następnym razem.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i zapraszam do komentowania,
Justyna

Więcej o samej ustawie – chyba najlepsze opracowanie prezentuje serwis money.pl.

Więcej o Alice Miller – na przykład tu: pedagog.pl.

Własna strona Alice Miller – tutaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *