Konkurs!

Photo: Simon Rae on Unsplash.com

Do wygrania bestsellerowy ebook o współuzależnieniu „Pierwszy Krok. Jak poradzić sobie z uzależnieniem bliskiej osoby”.

Oto dwie prawdziwe konkretne sytuacje, które zaczerpnęłam z komentarzy na moim blogu. Imiona i szczegóły oczywiście zostały zmienione.

Co byś poradziła osobie w takiej sytuacji?

Czy ta osoba popełniła jakiś błąd? Jaki?

Jakim mitom lub błędnym przekonaniom uległa ta osoba?

Sytuacja 1 Agnieszka:

„I ja dołączam do matek syna alkoholika. Syn zawsze kłamał, jak był mały nie rozumiałam jakie będą tego konsekwencje w przyszłości. Syn jest rozwodnikiem, ma 5 letniego synka. Rozwiódł się po roku małżeństwa. Była żona zdradziła go czego konsekwencją było dziecko. I z tego też powodu rozeszli się. Słyszałam, czytałam, że rozwód przeżywa się jak żałobę po stracie kogoś bliskiego. Syn przeżywał rozwód braniem narkotyków, ciągle testy na ich obecność, któregoś dnia powiedział żebym dała spokój z tymi testami, bo to bez sensu. Teraz pije, nie upija się, codziennie wypija wieczorem tzw. setkę, żeby iść do pracy w miarę trzeźwym. Ja matka Polka robię synowi kanapki, jak gdyby nigdy nic. Któregoś tam dnia robię rewizję w pokoju u syna, znajduję butelki, robię awanturę. Z myślą, że będzie już ok życie wraca do normy. Kanapki, rozmowy, wspólne oglądanie filmów itp. Aż do następnego razu… Syn nie widzi problemu, twierdzi, że się nie upija i że chodzi do pracy …a mnie ręce opadają. Jest problem, czy przesadzam?” Nie wiem, co zrobić.

 

Sytuacja 2 Irmina:

„Fajnie pisać odetnij pępowinę. Odcięłam. Poszedł pić, miałam się nim nie interesować. Noc, walenie do drzwi-policja: „pani syn miał tragiczny wypadek, jest w stanie krytycznym na OIOMIE, lekarz prosi o kontakt”. Walka trwała 7 tygodni w szpitalu, uraz kręgosłupa, obrażenia wielonarządowe. Cud, bo 10 dni przed wypadkiem zarejestrował się jako bezrobotny. Cud, bo przeżył nikt nie dawał najmniejszej szansy na przeżycie. Mówiłam, to było jego dno. Pomogłam, leczyłam i wierzyłam, że to już koniec z piciem. Od czasu wypadku minęły 3 lata. Syn jest kaleką, ale chodzi, ma sprawną jedną rękę implanty w kręgosłupie wartości nowego mercedesa i zastanawiam się, kiedy je zastawi, bo pije i ćpa. Nawet jak się odetnie pępowinę to bumerang powraca. Rodzina ma obowiązek zająć się kaleką. Nieważne, że on nie chce się leczyć. Ja mam obowiązek się zaopiekować. Takie prawo, więc proszę mi tu nie opowiadać bajek o odcięciu pępowiny. Nie wiem, co zrobić.

 

Na Wasze odpowiedzi oczekuję tu …

Do niedzieli 19 stycznia 2020 r.

Wygrają autorzy 3 najciekawszych wpisów.

Do wygrania – ebook mojego autorstwa „Pierwszy krok. Jak poradzić sobie z uzależnieniem bliskiej osoby.”

 

Dziękuję za uwagę i życzę sukcesów w zdrowieniu!

Justyna Jannasz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *