Praca nad sobą poprzez oglądanie filmów

Nie mam na myśli bezmyślnego oglądania seriali, ani też takiego oglądania filmów, które kończy się powiedzeniem sobie, o, to był dobry film/średni/słaby… i przejściem do codzienności.
W sobotę wybrałam się do kina Luna na film w ramach Filmoteki Psychodynamicznej, organizowanej przez Mazowieckie Centrum Psychodynamiczne. Spotkania takie odbywają się mniej więcej raz w miesiącu.

Najpierw jest projekcja filmu, a potem materia filmowa jest analizowana pod kątem zjawisk psychologicznych ukazanych w filmie. Muszę Wam powiedzieć, że chociaż można rozmaicie traktować to, co się w filmach dzieje – zwłaszcza że zawsze są to sytuacje w jakiś sposób wymyślone, a przynajmniej przetworzone – myślę, że sam fakt, że dyskutujemy na temat relacji, postaw, sposobów postępowania bohaterów i na temat świata przedstawionego może w nas coś poruszyć, a może nawet zmienić. Taka analiza zachęca do uważnego patrzenia na to, co dzieje się w naszym własnym życiu, do porównania tego, co zrobili bohaterowie, a jak my sami byśmy postąpili w takiej sytuacji.

Spotkania z Filmoteką Psychodynamiczną są o tyle fajne, że w analizie pomaga nam specjalista, psycholog, który odnosi się do filmu i mówi, co tam dostrzega, a potem każdy z uczestników może dodać swoje przemyślenia i podyskutować, zapytać, dopowiedzieć. Dla mnie było to spotkanie dużo dające. Zachęcam Was do udziału, następny raz chyba 28 stycznia.

Myślę też, że każda analiza przekazu, który ma z założenia pokazywać autentycznych ludzi czy relacje między nimi – jest wartościową pracą nad sobą. Nieważne, czy przyglądamy się filmowi, bajce, powieści, czy tekstowi piosenki. Jeżeli czujesz, że jest to w jakiś sposób autentyczne i przyjrzysz się temu z pewnym dystansem, z punktu widzenia niezależnego obserwatora i zastanowisz się, jak się to ma do Twojego sposobu przeżywania świata – to może to być element Twojej pracy nad sobą. Dla mnie to jest bardzo ciekawe, przyjemne i nieraz odkrywcze. Zachęcam więc i Was do spróbowania.

A na dziś serdecznie pozdrawiam,
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *