Samotne matki

Witajcie!
W ostatnim numerze Polityki zaintrygował mnie artykuł na temat domów samotnych matek z dziećmi.

Artykuł dostępny jest w ostatnim numerze Polityki, do kupienia w kioskach lub tutaj:



Myślę, że w jakiś sposób dotyczy on tematu współuzależnienia, gdyż jest wiele kobiet współuzależnionych, które myślą o oddzieleniu się od swojego uzależnionego partnera i poszukują rozwiązań swojej, nieraz bardzo trudnej sytuacji.
Z artykułu dowiadujemy się mianowicie, że instytucjonalne wsparcie oferowane samotnym matkom w postaci domów dla nich i ich dzieci jest pomocą tylko w niektórych przypadkach, w wielu zaś staje się zwykłym „pomagierstwem” (mimo naprawdę dobrych chęci ze strony organizatorów), nie tylko nieskutecznym, ale nawet ugruntowującym patologiczną sytuację i bierność kobiet w rozwiązywaniu swoich życiowych problemów. Z drugiej strony jest sporo kobiet, które nic ze sobą nie robią, ale korzystają z darmowej pomocy dopóki się da. Może się od niej uzależniają? Może wykorzystują opiekę społeczną? Tymczasem kolejne pokolenie uczy się zachowań patologicznych – uwieszania się na opiece społecznej, bierności i braku odpowiedzialności za swój los, a być może także takiego biednego cwaniactwa.

Jakie jest Wasze zdanie na temat domów dla samotnych matek i ogólnie udzielania im pomocy? Bo moim zdaniem powinna istnieć jakaś forma wspierania ich w momencie kryzysu. Ale boli mnie, że ktoś może tej pomocy nadużywać.

Nieraz młode dziewczyny stają przed problemem – życie z okropnym facetem, odrzucenie przez rodzinę, oraz decyzja – aborcja czy tułaczka.
Nieraz jest trudno i dobrze, że ktoś o tym myśli i coś robi by im pomóc.
Szkoda, że są osoby, które na tym poniekąd żerują.
Co o tym myślicie?

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *