Uzależniony od alkoholu: jak przemówić do rozsądku?

Witam,
Mam szwagra, który jest uzależniony od alkoholu. Jego uzależnienie początkowo było w formie małego kieliszeczka.
Od kilku lat jest coraz gorzej, siostra próbowała coś z tym zrobić, ale nie jest w stanie. Ma zamiar zrobić
sprawę o rozwód. Próbowałem kilka razy z nim porozmawiać, namówić na terapię, ale nic nie odnosi skutku. Proszę
podpowiedzieć jak przemówić takiej osobie do rozsądku.
Pozdrawiam.

Alkoholizm to podstępna bestia. Nadchodzi powolutku, po kryjomu. Nie atakuje nagle. Raczej przyczaja się i trwa aż do chwili, gdy ofiara gotowa się całkiem poddać. Podgryza po trochu, na tyle powoli, by ofiara przyzwyczaiła się do obecności bestii, dała sobą manipulować i straciła orientację w rzeczywistości. Dlatego też alkoholikowi bardzo długo wydaje się, że wszystko jest w porządku. Alkoholik upiera się, że wszyscy piją, że ma powody, by pić, że pije dla zdrowia…

Rodzina orientuje się znacznie szybciej, choć czasem też trwa to długo, bo alkoholowa bestia rozciąga swe macki na ogół na całą rodzinę. Manipuluje każdym i przy niej niemal każdy traci zdrowy rozsądek.

Niestety, osobie, której alkohol zawrócił w głowie trudno przemówić do rozsądku. To tak, jakby próbować przemówić do rozsądku osobie zakochanej. To jest po prostu niemożliwe. Co więcej, podobnie jak w przypadku osoby zakochanej, wszelkie próby wytłumaczenia jej, że źle robi, są traktowane jak atak na nią samą, a ktoś, kto chce jej pomóc i mówi co widzi i co uważa, staje się najgorszym wrogiem.

Co można więc zrobić? Prawdopodobnie najlepszym sposobem jest dopuszczenie do tego, by osoba ta musiała zmierzyć się z rzeczywistością. By przekonała się o tym, jak jest, na własnej skórze. Na ogół polega to na pozostawienie jej z konsekwencjami tego, co robi w stanie „pod wpływem” oraz na zaprzestaniu udzielania jej pomocy fizycznej i materialnej. Najlepiej jeżeli wszyscy bliscy umówią się, jak będą postępować (nie dawać pieniędzy, nie załatwiać spraw za tę osobę, nie tłumaczyć jej przed innymi itd.)

Jest też sposób zwany interwencją. Polega on na tym, że konfrontuje się uzależnioną osobę ze szczerymi wypowiedziami różnych osób, które są dla niej ważne. Odbywa się to w formie spotkania uzależnionego z większym gronem przyjaciół i bliskich pod okiem terapeuty. Bliscy mówią, jak uzależnienie wpływa na nich i na ich relacje z uzależnionym.

Najskuteczniejszym ze znanych mi sposobów, choć dość ostry w formie, to odsunięcie się od osoby uzależnionej. Wyprowadzenie się lub usunięcie jej z domu, separacja fizyczna i materialna. Jest to wprawdzie metoda dość drastyczna i bardzo bolesna dla wszystkich osób, które w niej uczestniczą, może mieć też poważne „skutki uboczne”, jednak bardzo często skutkuje faktycznym poddaniem się terapii i podjęciem leczenia na serio. Na ogół udaje się osobom, które otrzymują porządne wsparcie od grupy, od swych bliskich, albo od terapeuty. Gdy jest się z tym samemu (samej), jest bardzo trudno. Ale i tak się wielu osobom udaje.

Jeżeli interesuje Cię sprawdzenie, czy sposoby, które stosujesz wobec swojej bliskiej osoby uzależnionej, mogą przynieść dobre skutki, czy też nie, obejrzyj wideo dostępne na prawym pasku.

A jeżeli masz za sobą próby stosowania sposobów skutecznych, napisz, jakie były tego efekty, co wyszło, co nie. Myślę że ta dyskusja może się wszystkim przysłużyć.

Pozdrawiam serdecznie i do usłyszenia wkrótce
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *