Życie po 8 tygodniach terapii

„Witaj Justyno!!!
Właśnie wyszedłem tydzień temu z terapii 8 tygodniowej.
Na razie jest oki, ale nie wiem jak będzie dalej, jak sobie radzić??? Czy to jest trudne po prawie 26 latach picia? Teraz mam abstynencji 77 dni!!!
Pozdrawiam Jarek”

Gratuluję 77 dni! Dziękuję że się dzielisz ze mną swoimi sukcesami.
Myślę, że każdy ma przed sobą swoją drogę i dla każdego jego sytuacja może być łatwa lub trudna, nie ma tutaj chyba sensu porównywać się z innymi. Dla mnie ważniejsze by było, co robić, żeby było jak najłatwiej!

Nigdy wprawdzie nie byłam uzależniona od alkoholu, jednak dużo na ten temat słyszałam, czytałam i dużo też obserwowałam.
Byłam też uzależniona od nikotyny, więc trochę o wychodzeniu z nałogu wiem też z własnego doświadczenia.

Myślę, że najważniejsze jest, by odzyskiwać kontakt ze sobą samym i z rzeczywistością. Uzależnienie to bardzo często forma ucieczki, upraszczania sobie życia, podnoszenia nastroju w sztuczny sposób. Dlatego, żeby naprawdę, na zawsze i skutecznie wydobyć się z uzależnienia, trzeba podjąć pracę nad sobą. Nauczyć się mierzyć z rzeczywistością. Zaakceptować to, że życie nieraz daje w kość. Że są chwile smutku, bezsilności, samotności, że bywa, że zostajemy goli i bosi, że nas ktoś oszuka. Że jest nudno i nie widzimy perspektyw. Że się różne rzeczy nie udają. Że chorujemy. Że bliscy nam chorują. Że jest brzydko. Że tracimy urodę i siłę. Że w końcu przychodzi starość i śmierć. To są nieodłączne składniki życia.

Paradoksalnie to, że pozwalamy sobie odczuwać smutek, żal, złość, samotność i inne uczucia, które nie są przyjemne, uczy nas także znacznie silniej przeżywać radość, szczęście i miłość. Jeżeli ktoś chciał odczuwać wyłącznie przyjemne rzeczy, a nieprzyjemnych unikać, najczęściej kończy właśnie tak, że wszystkie uczucia się mu spłaszczają i nie czuje prawie nic.

Myślę, że nauka odczuwania to druga najważniejsza sprawa, nad którą trzeba pracować. Jest to początek pracy nad czymś większym – nad wiernym trzymaniem się rzeczywistości.

A chyba najłatwiej rozpocząć tę pracę w taki sposób, że mówimy wyłącznie prawdę. O sobie, o tym co czujemy, a także o tym co jest rzeczywistością.

Pierwszą najważniejszą sprawą, nad którą trzeba pracować, jest utrzymanie abstynencji w dniu dzisiejszym.
Myślę, że najłatwiej to robić, gdy się to robi razem z innymi, we wspólnocie AA. Warto mieć sponsora.
Dodatkową pomocą są audycje radiowe, fora internetowe, książki, a także pomaganie innym.

A poza tym… co ja będę tu opowiadać! Zapraszam Cię jako Eksperta do komentowania wpisów na tym blogu, z punktu widzenia Trzeźwego Alkoholika – to dla nas bardzo cenny punkt widzenia! 🙂

Pozdrawiam serdecznie,
Justyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *